Smoki i Kangury

Blue Mountains – góry, moje góry

01 Blue Mountains Sic Foot Track

Nie ma co ukrywać, że Sydney pięknym miastem jest. Klimat, ludzie, położenie. Jest tu wszystko – parki, plaże, ocean i nawet góry w pobliżu! Góry Błękitne są niecałe 100 km na zachód od Sydney. Ogromne i piękne tylko czekają, żeby się do nich wybrać.

W Down Under, czyli inaczej

Nazwa Góry Błękitne pochodzi od rosnących tutaj lasów eukaliptusowych. Kiedy słońce przygrzeje, czyli bardzo często, olejki eteryczne z liści zaczynają się ulatniać i powodują, że z odległości kilkuset metrów cały obszar wygląda jakby pokryty był delikatną, niebieskawą mgiełką.

02 - Blue Mountains panoramaNajwyższy wierzchołek w Blue Mountains, nienazwany do tej pory punkt na mapie, ma raptem on 1189 m.n.p. Co więcej, dużo szlaków znajduje się wśród “dolinek” i niekoniecznie wyprowadza zwiedzających na jakiekolwiek wzniesienia. Często jest tak, że aby dostać się na szlak trzeba zacząć od schodzenia mocno w dół, żeby “góry” obserwować już z kompletnie płaskiego terenu. Innymi słowy, można wybrać szlak wzdłuż klifów, ale nie zabraknie też płaskich otwartych przestrzeni, jakby prosto z filmów o dzikim zachodzie.

03 - Blue Mountains Six Foot Track

04 - Six Foot Track Blue Mountains

Turystycznie, ale i tak pięknie

Nasz pierwszy kontakt z Blue Mountains był doznaniem typowo turystycznym. Do największej atrakcji, czyli trzech skał noszących nazwę Three Sisters można dojechać pociągiem, autobusem i oczywiście samochodem. Można robić zdjęcia tych skał na tle wspomnianych wcześniej krajobrazów. A wszystko to bez stawiania nawet jednego kroku na szlaku. Jak to możliwe? Cóż, jesteśmy w Australii. W kraju, gdzie wszystko jest miłe, proste i przyjemne. I rzecz jasna bezpieczne. A taki szlak to przecież kamienie, rośliny, a może nawet i jakieś zwierzęta – a wszystko trudne, brudne i potencjalnie niebezpieczne. Oczywiście można iść na szlak i przejść nawet spory odcinek wśród pięknej roślinności. Wszystko jednak jest ogrodzone barierkami, czy poręczami, są też schodki i deptaczek…

05 - Blue Mountains
06 - Blue Mountains
Dodatkowo – warto wiedzieć, że miejsce z którego jest najlepszy widok na Three Sisters to ogromny parking i plac z ławeczkami, kawiarenkami, sklepem z pamiątkami i oczywiście tysiącami turystów pozującymi do idealnej fotki. Fakt – zdjęcia, jak to poniżej, wychodzą piękne.

07 - Blue MountainsThree Sisters
08 - Blue Mountains Three Sisters
09 - Blue Mountains Three Sisters

Samo się nie przejdzie

Na dłuższą, dwudniową wycieczkę wybraliśmy się podążając Six Foot Track – jednym z najbardziej znanych i popularnych szlaków. Prowadzi on z miejscowości Katoomba (do której można dojechać pociągiem), aż do Jenolan Caves. Ma długość 44.3 km więc można go przejść w trzy dni, oczywiście nocując po drodze – ale o tym za chwilę.

10 - Blue Mountains Six Foot Track
11 - Blue Mountains Six Foot Track
12 - Blue Mountains Six Foot Track
Six Foot Track faktycznie jest wart przejścia. Wiedzie przez piękne tereny lasów eukaliptusowych, ale również przez otwarte przestrzenie z malowniczymi “szczytami” w tle. Tuż przed dojściem do pierwszego campingu czeka niespodzianka – wiszący, stalowy most. Wybudowany, aby móc przekroczyć rzekę, gdy zamienia się ona w wartki strumień. Przejście mostem to dodatkowa atrakcja i mała porcja adrenaliny :).

13 - Blue Mountains Coxs River Bridge
14 - Blue Mountains Coxs River Bridge
Po 15 km marszu dotarliśmy do Coxs River Campsite. Na campingu zastaliśmy zarówno tych, co przyszli tu pieszo, jak i tych, którzy przyjechali swoimi 4×4 – można tam dojechać posiadając odpowiednie auto. Łatwo odróżnić jednych od drugich po wielkości namiotów, po ilości sprzętu, specjalnych fotelikach, lodówkach turystycznych z piwem, latarkach, stolikach, itd. – albo po braku takowych sprzętów, bo wiadomo trzeba by to wszystko nieść ze sobą przez cały dzień przy 34C. Nasuwa się pytanie – czy to wszystko jest niezbędne? My zainwestowaliśmy niecałe 20 AUD w najtańszy namiot z K-Mart’a – też dał radę! Do tego był śliczny, bo w palemki :)
15 - Blue Mountains Coxs River Campground

W Bieszczady z Kangurami

Jak się chodzi po Blue Mountains? Chyba najbliżej im do naszych Bieszczad – ze spokojnymi szlakami, małymi wzniesieniami, i dużymi otwartymi przestrzeniami. Różnice są oczywiście łatwe do zauważenia. Przede wszystkim temperatury i związana z tym ilość wody, którą trzeba ze sobą nieść. Nie zawsze można liczyć na strumień, zwłaszcza latem, a na kempingach zazwyczaj bywa jedynie deszczówka.

Po drugie przyroda, która jest niesamowita i kompletnie inna od naszej. W dzień towarzyszą nam piski i skrzeki przeróżnych papug, a po krzakach chowają się jaszczurki i jakieś inne małe zwierzaki. W nocy wystarczy odejść trochę od kempingu, by usłyszeć skaczące nieopodal kangury, które zamierają jak zahipnotyzowane, gdy złapać je światłem latarki. Po drzewach skaczą oposy i pewnie inne wiewiórki. Dodatkowo, gdy spojrzeć w górę to nad nami rozpościera się piękne niebo, które chyba tylko w górach może być tak gwieździste i magiczne – bez względu jakie i gdzie te góry są.

16 - Blue Mountains Six Foot Track
17 - Blue Mountains Coxs River

Comments

comments

      

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany. Wymagane pola zaznaczone*