Smoki i Kangury

Smoki lądują w Krakowie

smoki w krk

Nie, nie zwariowaliśmy. Wracamy do domu.

W Australii spędziliśmy prawie dwa lata. Bez wątpienia był to fantastyczny czas. Mieliśmy szczęście mieszkać w Sydney, jednym z najpiękniejszych miast na świecie (zdecydowanie!). Zdążyliśmy nieco wchłonąć australijską kulturę – jak mantrę powtarzamy no worries albo, co gorzej safety first, kupujemy piwo w slabach itp. W tym czasie nurkowaliśmy na rafie koralowej, zmagaliśmy się z falami podczas surfingu, karmiliśmy kangury, przemierzaliśmy samotnie bezkresny Outback, spaliśmy na plaży, zdobyliśmy najwyższy szczyt Australii… i wiele więcej. Słowem, nie próżnowaliśmy.

Przyszedł jednak czas, żeby spakować się i wrócić do najbliższych. Decyzja nie była łatwa, możecie nam wierzyć. Nie jesteśmy też przekonani o jej słuszności. Należy jednak iść do przodu i realizować kolejne plany – a tych się trochę nazbierało.

Z Australią pozostajemy w kontakcie i na pewno tutaj wrócimy. Tymczasem będziemy starać się pomóc Wam w realizacji marzeń. Jeśli tylko w Waszej głowie zrodziła się idea wyjazdu, nie ma na co czekać. Zbierajcie informacje, szukajcie opcji dla siebie i pakujcie walizkę. Tak, Australia to miejsce, które pokochacie!

W marcu lądujemy w Polsce. Czy przy piwku, czy podczas bardziej oficjalnych spotkań i prezentacji (a takie planujemy i to zaraz po powrocie) opowiemy Wam o Down Under. Podjęliśmy też współpracę z jednym z polsko-australijskich biur, żeby móc pomagać Wam w aplikacji o wizę, emigracji czy zapisie do australijskiej szkoły.

W dalszym ciągu zaglądajcie na naszego bloga. Nie zdążyliśmy jeszcze napisać o rafie koralowej, Outbacku, górach śnieżnych i wielu innych miejscach. Będziemy wrzucać relacje oraz kolejne poradniki i wskazówki dotyczące wyjazdu na antypody.

Tymczasem pakujemy plecaki, bo jutro ruszamy do Myanmar! Ale o tym opowiemy kolejnym razem:)

Comments

comments

5 CommentsZostaw komentarz

    • hej Ola, na to pytanie nie da się tak prosto odpowiedzieć. Miliony kwestii :) Wersja oficjalna – bo tu sa strasznie duże te pająki 😉

        • Droga Olu,
          jak tylko oswoimy się z nową rzeczywistością to być może uda nam się stworzyć odpowiedni wpis.
          Na razie jednak planujemy jeszcze kilka wpisów o naszych podróżach po Australii i nie tylko :)
          Zapraszamy już niedługo :)

Odpowiedz na „OlaSkasuj odpowiedź

Twój adres email nie będzie publikowany. Wymagane pola zaznaczone*