Smoki i Kangury

Tagsafety

Safety first!

safety first_01

Drugim zwrotem, zaraz po G’day mate, jakiego nauczycie się w Australii to SAFETY FIRST! Mało tego – będziecie się z nim spotykać tak często i gęsto, aż zrozumiecie, zapamiętacie i sami, jak mantrę, powtarzać będziecie.

Nie ma w Australii ulotki informacyjnej, strony internetowej, parku, budynku i miejsca, które nie opisuje zasad bezpieczeństwa lub nie informuje o tym, jak należy zachować ostrożność.

Trudno nawet potknąć się o płytkę chodnikową, bo każda nierówność jest opisana i zaznaczona. Rzecz jasna, wszystkie ulice są monitorowane. Na szlakach górskich specjalne oznaczenia informują, że na ścieżce mogą wystąpić ostre kamienie. A w biurowcach w centrum biznesowym co najmniej cztery razy w roku odbywają się fikcyjne  alarmy przeciwpożarowe – na wszelki wypadek, żeby pracownicy w przypadku rzeczywistego zagrożenia mieli dobrze przećwiczone, gdzie są schody ewakuacyjne.

Ja osobiście najbardziej lubię Pana Rangera, którego mijam codziennie w drodze do pracy. Stoi biedak na moście w Darling Harbour, gdzie tłumy pieszych maszerujących do pracy mieszają się z tłumami cyklistów jadących do pracy, i dbając rzecz jasna o bezpieczeństwo jednych i drugich – powtarza każdemu rowerzyście – Slow down mate, please slow down

safety first_09

safety first_02
safety first_03
safety first_08
safety first_10
safety first_04
safety first_05
safety first_11
safety first_06

safety first_07