Smoki i Kangury

Tagtravelling

Ciągle pada, czyli z wizytą w Melbourne

melbourne_01

Co lepsze? Melbourne czy Sydney? Walka trwa. Jak Krakowa z Warszawą.
A tutaj większe możliwości biznesowe i bardziej sielskie życie, a tam więcej mody, kultury i ogłady… I tak przekomarzają się zwolennicy jednego i drugiego. Krakowskim targiem stolicę Australii założono w Canberze, a Sydney i Melbourne walczą teraz o turystów, międzynarodowych studentów oraz miano najlepszego miasta do życia.

My z pewnych powodów do mieszkania wybraliśmy Sydney, a do Melbourne wybraliśmy się tylko na krótką wizytę. Zaskoczenia nie było – przywitała nas plucha. W sumie, jakby nie było lato się skończyło.

Co zobaczyć w Melbourne? Hm.. dla nas smoków z Krakowa, niestety większość z polecanych atrakcji i zabytków – wrażenia nie robi. Postanowiliśmy zatem powłóczyć się po mieście, posmakować tej słynnej australijsko-europejskiej kultury i wczuć się w deszczową atmosferę. Szukaliśmy klimatycznych knajpek, modnych butików, murali, vintage’u, spacerników i tak dalej… i przyznać musimy. Melbourne jest inne. Jednak, i być może dzięki tym spadającym liściom oraz deszczowej pogodzie, poczuliśmy się trochę bliżej domu. Spokojnie i melancholijnie.

 

melbourne_02

melbourne_03

melbourne_04
melbourne_05

melbourne_06
melbourne_07

melbourne_08

melbourne_09

Great Ocean Road, czyli pomnik ofiar wojny

great ocean road_01

Jedna z największych atrakcji turystycznych Down Under – ponad 240 kilometrów autostrady ciągnącej się pomiędzy miastami Geelong and Portland w południowej Australii. Droga wije się po malowniczych i wysokich na kilkadziesiąt metrów klifach… co stanowi jej główny atut. To właśnie tam znajdziecie słynnych 12 Apostołów, Most Londyński oraz kultowe plaże z gigantycznymi falami.

Drogę zbudowało ponad 3 tysiące żołnierzy, którzy powrócili z I wojny światowej. Miał to być swoisty pomnik i hołd tym, którzy polegli. Dziś chyba niewiele osób o tym pamięta. Tłumy turystów gromadzą się na specjalnie przygotowanych tarasach widokowych głównie o zachodzie słońca, żeby podziwiać ogromne skalne formacje oraz magiczne połączenie jakie tworzy turkusowa woda, złote, wapienne skały i czerwona poświata znikającego słońca.

great ocean road_02

great ocean road_03
great ocean road_04
great ocean road_05

great ocean road_06
great ocean road_07
great ocean road_08

W drodze do Down Under – przystanek Indonezja

indonezja_01

Droga do Australii jest długa i wyboista. Warto zrobić sobie przystanek po drodze. Odpocząć, zrelaksować się i przygotować na ciężkie życie emigranta w Down Under.

Kierując się takimi założeniami, postanowiliśmy odwiedzić Indonezję, czyli wakacyjną miejscówkę Australijczyków. Przecież trzeba zobaczyć jak wypoczywają Aussies…
Cóż, szybko okazało się, że leżenia na plaży i popijanie drinków to nie jest nasza mocna strona. Krążyliśmy więc po magicznym Bali tam i z powrotem, odkrywając coraz to lepsze atrakcje.

Jak wygląda Indonezja – głównie z punktu widzenia pasażera skuterka – zobaczcie na filmie.

 

indonezja_02

indonezja_03

indonezja_04

indonezja_05

indonezja_06

indonezja_07

indonezja_08

indonezja_09

indonezja_10

indonezja_11