Smoki i Kangury

Zawartość piasku w piasku

Title 001 Northern Beaches

Gdy tylko do Sydney przychodzi lato a dni stają się prawdziwie upalne – miasto weekendami wygląda jak opuszczone. Sklepy są pozamykane, i oprócz paru miejsc nie da się praktycznie nic załatwić ani kupić. I nic w tym dziwnego, ponieważ żar jaki leje się wtedy z nieba jest zwyczajnie nie do wytrzymania. Ciało odruchowo lgnie do miejsc zacienionych albo tam gdzie poczuć można lekką choć bryzę oceanu. Wtedy każdy kto może jedzie oczywiście na plaże.

01 Sydney Beaches
W całym Sydney jest ok 70 plaż. Tych mniejszych, ukrytych i z dala od często uczęszczanych i łatwo dostępnych szlaków, ale i też tych najbardziej znanych. Jeśli ktoś polega na komunikacji miejskiej to wybiera się na jedną z najbardziej znanych jak Bondi Beach, Coogee Beach czy Cronula Beach (ta ostatnia jest dostępna prawie prosto z pociągu).

02 Sydney Beaches
03 Sydney Beaches
Jednak te na prawdę piękne plaże znajdują się z dala od miasta. Między innymi na tym polega ich urok. Są duże, niezbyt zatłoczone albo nawet puste i dają prawdziwe wytchnienie od betonowej dżungli. Bardzo często plaże leżą jedna koło drugiej i są połączone deptakami i tzn cliff walks – ścieżkami przemykającymi nad klifami i w buszu. Wystarczy znaleźć taką ścieżkę na końcu jednej plaży aby za kilka chwil znów mieć przed sobą piękny widok na piasek i zalewające go fale. Dla nas, którzy niestety na plaży zbyt długo nie wyleżą, taka forma odpoczynku jest idealna.

04 Sydney Beaches
07 Northern Beaches
Wokół tych pięknych miejsc znajduje się oczywiście cała masa innych rozrywek. Można znaleźć piękne, malowniczo położone kafejki i restauracje, wypożyczyć sprzęt do surfingu, kite surfingu, body bordingu, i na inne deski. Można też wypożyczyć łódkę albo kajak.

05 Sydney Beaches
Te, które nam udało się zwiedzić to tzw Northern Beaches. Można do nich dojechać komunikacją miejską – choć jest to wycieczka od jednej do nawet półtorej godziny w jedną stronę. Jeśli dodamy do tego czas potrzebny aby znaleźć się na przystanku w środku miasta to robią się z tego już długie wypady – a to ciągle Sydney. Jednak na prawdę warto.

06 Northern Beaches
08 Northern Beaches

Comments

comments

6 CommentsZostaw komentarz

  • Super się czyta Wasze wpisy :) Piszcie dalej! Ja wchodzę codziennie i sprawdzam czy nic nie dodaliście 😀 Pozdrawiam

      • Czyta, czyta :) I to z ogromną przyjemnością 😉 Pochwalę się, że mój chłopak zaczął w tym tygodniu pracę w australijskiej firmie u nas w Krakowie 😀 Jestem strasznie szczęśliwa bo to kolejny, duży krok do spełnienia naszego wspólnego marzenia o Australii! Całuje i pozdrawiam z Krakowa :*

        • Rewelacja gratulujemy. Czyli powoli … powoli. Antypody czekają. A za Krakowem tęsknimy 😉

          • Prawda, Kraków to cudowne miasto :) Co prawda mieszkamy tam od niedawna bo dopiero 2 lata, ale już zdążył nas zauroczyć :) Chłopak jest bardzo zadowolony z pracy i co ciekawe ma 2 Australijczyków w swojej grupie. Jeden pochodzi z Sydney, a drugi z nieznanego mi Kalgoorlie 😀 Podobno są bardzo sympatyczni i wyluzowani! Jak to Australijczycy haha! 😀 Bardzo chce ich poznać i muszę jak najszybciej bo przyjechali oni do Krakowa tylko na 5 miesięcy z Berlina. Pozdrawiam Was gorąco kochani :* Piszcie jak najczęściej bo kochamy Wasze wpisy!

  • Wspaniale sie czyta wasze wpisy, zafascynowałam sie strasznie teraz Australią 😀😊 czekam na kolejne wpisy

Odpowiedz na „KarolinaSkasuj odpowiedź

Twój adres email nie będzie publikowany. Wymagane pola zaznaczone*